Sprzedaż online a podatek VAT i kasa fiskalna

Sprzedaż online a podatek VAT i kasa fiskalna

O tym jak zacząć legalnie sprzedaż on-line, mogłeś przeczytać już w kilku miejscach na moim blogu. Poniżej znajdziesz kilka z nich:

Jeśli wiesz już, że chcesz ruszyć ze sprzedażą on-line, kolejne pytania, które się pojawiają dotyczą spraw podatkowych.

Czy sprzedaż e-booków podlega opodatkowaniu VAT?

Czy sprzedaż konsultacji online podlega opodatkowaniu VAT?

Czy sprzedając kurs on-line muszę być VATOWCEM?

Czy opisane zasady dotyczą zarówno działalności rejestrowanej jak i działalności nierejestrowanej?

Kiedy prowadząc działalność online mogę korzystać ze zwolnienia z posiadania kasy fiskalnej?

Jakie płatności są dopuszczalne bez kasy fiskalnej?

Na co dzień pomagam ruszyć ze sprzedażą on-line, pomagam wdrożyć legalne aspekty dot. sklepu internetowego.

Zawsze, przy okazji wdrażania prawnych aspektów sprzedaży on-line (sklepu internetowego), otrzymuję bardzo dużo pytań o sprawy podatkowe i księgowe, dlatego zaprosiłam dzisiaj do współpracy przy artykule specjalistę – adwokat i certyfikowaną księgową Emilię Sulisz, która mam nadzieję rozwieje Twoje wątpliwości dotyczące kwestii podatkowych i księgowych.

Zapraszam Cię do artykułu Emilii Sulisz, który został przygotowany w oparciu o najczęściej pojawiające się pytania, które zostały zadane na moim fanpage Kinga Konopelko – Prawnik przedsiębiorców, ale także na te, na które Emilia na co dzień odpowiada swoim Klientom.

Sprzedaż on-line a podatek VAT i kasa fiskalna

Czy w sprawach podatkowych często mamy do czynienia z jednoznacznymi odpowiedziami? Co możesz poradzić osobom zaczynającym działalność i sprzedaż on-line?

Kiedy zaczynałam studia prawnicze, już pierwszego dnia zajęć usłyszałam, że najczęstszą odpowiedzią na pytania prawne moich klientów będzie krótkie stwierdzenie: „to zależy”. Dziś wiem, że była to prawda w najczystszej postaci i niestety, tak będzie również w tym przypadku.

Podzielę się z Tobą jeszcze jedną uniwersalną prawdą o podatkach: tutaj nie działa czysta logika, ale skoro czytasz ten tekst to sam wiesz, że podatki nie należą do najłatwiejszej materii. Jakby tego było mało, przepisy podatkowe zmieniają się na tyle szybko, że profesjonaliści zajmujący się na co dzień prawem podatkowym dostają zadyszki od bieżącego śledzenia zmian i uzupełniania wiedzy. Jeśli więc myślisz o rozpoczęciu samodzielnej działalności, nawet nierejestrowanej, warto skonsultować swoje wątpliwości z prawnikiem. Jak zobaczysz poniżej, często trudno o jednoznaczne odpowiedzi.

Czy sprzedaż e-booków podlega opodatkowaniu VAT?

Na gruncie ustawy o VAT możemy mówić o dwóch podstawowych modelach zwolnienia z opodatkowania:

  1. podmiotowym – jeżeli Twoja sprzedaż nie przekroczy 200 000 zł rocznie

oraz

  • przedmiotowym – dla towarów i usług wymienionych bezpośrednio w ustawie (art. 43 ust. 1 ustawy o VAT).

Z praktycznego punktu widzenia, do sprzedaży e-booków zastosowanie znajdzie pierwsze ze zwolnień.

Zapewne na Twojej twarzy już maluje się uśmiech na myśl o tym, że zmieścisz się w ustawowym limicie obrotu (a jeżeli jednak się nie zmieścisz, to i tak warto się uśmiechnąć, bo Twoja sprzedaż jest już całkiem imponujących rozmiarów). Jednak jak to w życiu bywa, jest pewien haczyk: limit 200 000 zł dotyczy całego roku podatkowego. Jeżeli więc zaczynasz sprzedaż w trakcie roku podatkowego, kwota zwolnienia będzie liczona proporcjonalnie (art. 113 ust. 9 i 10 ustawy o VAT).

Podsumowując, jeżeli Twój obrót ze sprzedaży nie przekroczy 200 000 zł rocznie (lub kwoty odpowiednio mniejszej, jeżeli zaczniesz sprzedaż w trakcie roku podatkowego) będziesz uprawniony do korzystania z podmiotowego zwolnienia z VAT.

Na marginesie dodam tylko, że istnieje katalog wyłączeń uniemożliwiających korzystanie ze zwolnienia podmiotowego – są to przykładowo usługi doradcze (art. 113 ust. 13 ustawy o VAT). Przed rozpoczęciem działalności, zerknij proszę do powołanego artykułu.

Czy sprzedaż konsultacji online podlega opodatkowaniu VAT?

Jak wspomniałam powyżej, osoby świadczące usługi doradcze, niezależnie od wielkości sprzedaży, nie mogą korzystać ze zwolnienia podmiotowego (do 200 000 zł) z opodatkowania podatkiem VAT.

Z pewnością już na pierwszy rzut oka widzicie, że różnica pomiędzy konsultacją a doradztwem jest bardzo cienka. Jeżeli sięgniemy do wykładni językowej i wspomożemy się w tym celu słownikiem, znajdziemy taką oto podpowiedź (na potrzeby niniejszego artykułu podparłam się elektroniczną wersja słownika języka polskiego PWN):

konsultacja to: „zasięganie opinii u specjalisty lub rzeczoznawcy, udzielanie rad i wyjaśnień przez specjalistę lub rzeczoznawcę, narada specjalistów lub rzeczoznawców w jakiejś sprawie”;

doradztwo to: „udzielanie fachowych porad”.

Czy tak naprawdę widzicie i czujecie różnicę? Przyznaję, że nawet ja, im dłużej o tym myślę, nabieram coraz większych wątpliwości. Oczywiście możemy argumentować (a wierzę, że kreatywności nam nie brakuje), że konsultacja ma charakter ogólny, nie jest ukierunkowana na wybór konkretnych rozwiązań i pokierowanie działaniem klienta – jednak mimo wszystko byłabym ostrożna w jednoznacznych osądach. Moim zadaniem nie jest straszenie Was interpretacjami organów podatkowych, ale pamiętajcie: organy nie zawsze podzielą naszą kreatywność w wyliczaniu różnic między konsultacją a doradztwem.

W zależności od panujących trendów, interpretacje organów podatkowych w tym zakresie są bardzo różne – raz przedstawiciele fiskusa uznają, że konsultacje są przejawem doradztwa i osoby ich udzielające nie mogą korzystać ze zwolnienia w podatku VAT, innym razem wskazują, że są to pojęcia odrębne i w związku z tym udzielając konsultacji podatnicy mogą korzystać ze zwolnienia do limitu 200 000 zł. Jak widzicie, nie mogę jednoznacznie wskazać, które stanowisko jest przeważające, bo takie nie zostało jeszcze wypracowane.

Podsumowując, w przypadku pytania, czy udzielanie konsultacji online podlega opodatkowaniu VAT, sprawdzi się słynna odpowiedź: „to zależy”. To ostateczny kształt Twojej usługi będzie decydował o możliwości skorzystania ze zwolnienia podmiotowego z podatku VAT (do 200 000 zł), – chociaż tak jak napisałam, zalecam dużą ostrożność w tej materii. Osobiście skłaniałabym się do uznania, że świadcząc takie usługi w rzeczywistości doradzasz klientom i w związku z tym Twoja działalność będzie podlegała opodatkowaniu VAT.

Czy sprzedając kurs online muszę być VATowcem?

Jak bumerang wraca odpowiedź: „to zależy”. A zależy przede wszystkim od tego, co znajdzie się w Twoim kursie online (czy będzie to usługa doradztwa) oraz jaki próg sprzedaży osiągniesz.

Zazwyczaj kursy online mają charakter edukacyjny / szkoleniowy (są skierowane do nieograniczonej liczby osób i mają ogólny charakter), dlatego można przyjąć, że nie zostaną one zakwalifikowane do usług doradztwa.

Przy założeniu, że nie przekroczysz rocznego limitu 200 000 zł sprzedaży (liczony proporcjonalnie, jeżeli sprzedaż będzie trwała krócej niż rok), z dużą dozą prawdopodobieństwa będziesz mógł korzystać ze zwolnienia podmiotowego z opodatkowania  podatkiem VAT.

Czy opisane zasady dotyczą zarówno działalności rejestrowanej jak i działalności nierejestrowanej?

Tak, powyżej opisane zasady dotyczą również działalności nierejestrowanej.

Innymi słowy, jeżeli będziesz sprzedawać e-booki lub kursy online, a Twoja sprzedaż nie przekroczy progu 200 000  zł rocznie (niezależnie od limitu przychodowego dla działalności nierejestrowanej) i nie będziesz świadczył usług doradztwa, będziesz mógł korzystać ze zwolnienia z VAT.

Kiedy prowadząc działalność online mogę korzystać ze zwolnienia z posiadania kasy fiskalnej?

Nie każda sprzedaż online musi być ewidencjonowana przy użyciu kasy fiskalnej. Możesz w tym celu skorzystać z dwóch niewykluczających się zwolnień.

W praktyce będziesz zwolniony z obowiązku posiadania kasy fiskalnej, jeżeli:

  1. Twoja roczna sprzedaż na rzecz osób fizycznych nie przekroczy 20 000 zł,
  2. będziesz prowadzić sprzedaż online, przy czym:
  3. wpłaty od klientów będą wpływały przelewem bezpośrednio na Twój rachunek bankowy (nie będziesz przyjmować płatności gotówkowych lub za pomocą terminala płatniczego),
  4. nie będziesz przyjmować płatności kartą debetową bądź kartą kredytową,
  5. klienci nie będą mogli odbierać osobiście Twoich produktów,
  6. w Twojej ofercie nie znajdą się produkty wyłączające możliwość korzystania ze zwolnienia, przykładowo wysyłkowa sprzedaż perfum – tutaj odsyłam do rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2018 r. w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących.

Jakie płatności są dopuszczalne bez kasy fiskalnej?

Płatności gotówkowe oraz przy użyciu terminala płatniczego wykluczają możliwość korzystania ze zwolnienia z obowiązku posiadania kasy fiskalnej. Tutaj zwracam uwagę, że w przeważającej mierze płatność kartą debetową lub kredytową uznawana jest przez organy podatkowe za płatność gotówkową. W takim przypadku, jedynym zwolnieniem z jakiego będziesz mógł skorzystać, to sprzedaż limitowana kwotą 20 000 zł rocznie.

W przypadku umożliwienia płatności w Twoim sklepie internetowym tak zwanymi szybkimi przelewami (przykładowo PayPal) czy płatnościami mobilnymi (przykładowo BLIK), możesz spać spokojnie – są one traktowane przez organy podatkowe jak przelewy na rachunek bankowy i uprawniają do korzystania ze zwolnienia z obowiązku posiadania kasy fiskalnej.

Czy musze wystawiać faktury, jeśli moja działalność nie jestem opodatkowana podatkiem VAT, a Klient poprosi mnie o ich wystawienie?

W przypadku, kiedy korzystasz ze zwolnienia z podatku VAT, nie masz obowiązku wystawiania faktur VAT bez wyraźnej prośby kupującego. Oznacza to, że w sytuacji, gdy klient skieruje do Ciebie żądanie wystawienia faktury, nie możesz odmówić.

Jestem na ryczałcie i tworzę własnoręcznie meble. Czy zlecając wykonywanie mebli np. w ramach umowy o dzieło, ta forma opodatkowania będzie możliwa?

Sposób wyboru formy opodatkowania podatkiem dochodowym nie będzie miał wpływu na możliwość zatrudniania pracowników czy zlecania prac innym podmiotom.

W tym kontekście warto jednak zastanowić się nad opłacalnością korzystania z opodatkowania w formie ryczałtu ewidencjowanego, który uniemożliwia odliczanie od przychodu poniesionych kosztów. W dłuższej perspektywie czasu, zlecanie wykonywania poszczególnych prac innym podmiotom może okazać się nieopłacalne finansowo.


Emilia Sulisz-Olkowska, adwokat i certyfikowana księgowa, specjalista ds. podatkowych
Emilię możecie znaleźć na IG: @emilia_sulisz