Dobry brief czy wzór z AI? Co bardziej wspiera przygotowanie umowy lub regulaminu?

Coraz więcej moich Klientów, z chwilą gdy kontaktują się ze mną, ma już gotowy brief dotyczący najważniejszych założeń działalności. Niektórzy próbują z AI stworzyć w oparciu o to swoją wersję regulaminu albo umowy.

Co jest lepsze i co realnie wspiera współpracę z prawnikiem?

W tym wpisie wyjaśniam, co i jak najlepiej wykorzystać we współpracy z prawnikiem. Dotyczy zarówno umów o współpracę, jak i regulaminów sklepu, usługi czy programu partnerskiego.

Czy dokument przygotowany przez AI to już gotowe rozwiązanie?

Zacznijmy od wzoru wygenerowanego przez AI.

Może pomyślisz sobie: skoro dokument jest gotowy, wydaje się „wyglądać dobrze”, jest gramatycznie poprawny i ma wszystkie standardowe klauzule, które „na pierwszy rzut oka” powinien mieć, to zostaje mi już tylko przepuścić go przez prawnika do ostatecznej akceptacji.

Rozumiem, że tak możesz pomyśleć, zwłaszcza że taki dokument rzeczywiście potrafi wyglądać profesjonalnie.

W praktyce dokument wygenerowany przez AI pokazuje Ci jedynie, jak zwykle wygląda tego typu umowa czy regulamin, a nie:

  • jak wygląda ryzyko w Twojej konkretnej sytuacji,
  • na ile to, co podałeś AI, jest wszystkim tym, co powinno zostać uwzględnione w dokumencie,
  • na ile to, co chciałeś, jest dopuszczalne prawnie i zgodne z przepisami.

Przykład:

Domyślam się, że jako firma mógłbyś chcieć wyłączyć lub ograniczyć możliwości rezygnacji z usługi czy produktu i jeśli poprosisz o to AI – wprowadzi Ci rozwiązania, na których Ci zależy; problem jednak w tym, że w większości przypadków będą to tzw. klauzule niedozwolone.

Twoje założenia a wymagania przepisów to niestety często dwie różne rzeczy.

Inny przykład: pracujesz nad umową z kontrahentem. Chciałabyś czy chciałbyś sprzedawać mu produkty w atrakcyjnej cenie, z dużym rabatem, ale masz jeden wymóg – zakaz sprzedaży tych produktów przez internet przez kontrahenta.

Jeśli poprosisz o to AI, przygotuje Ci „pięknie i profesjonalnie” wyglądające postanowienia i zapewne będą działały do czasu, aż UOKiK je skontroluje i uzna za stosowanie nieuczciwych praktyk. Dokładnie taka sprawa zdarzyła się niedawno na rynku rowerowym – dystrybutor zakazał dealerom sprzedaży przez internet, a UOKiK uznał to za ograniczanie konkurencji i nałożył karę w wysokości ponad 4,3 mln zł.

Na czym naprawdę polega w takim razie ocena takiego dokumentu stworzonego przez AI przez prawnika?

Nie wiem, czy zgodzisz się ze mną, że najprostszym podejściem byłoby przejrzeć dokument punkt po punkcie i sprawdzić, czy są w nim wszystkie „obowiązkowe” klauzule – najlepiej bez spotykania się, żeby ograniczyć czas i koszty?

Już wyjaśniam, dlaczego to nie takie proste.

Przy sprawdzeniu, czy Twój dokument jest prawidłowy i Cię zabezpiecza, najważniejsze jest to, czy uwzględnia wszystko to, co pozwoli Ci działać świadomie i bezpiecznie. W związku z tym konsultacja czy audyt Twojego biznesu na start to podstawa. Bez tego nie da się ocenić, czego dokumentowi brakuje.

I dlatego dużo lepszym dokumentem jest szczegóły brief niż wzór wygenerowanego dokumentu.

W odróżnieniu od wygenerowanego wzoru brief zawiera istotne informacje bez “ubierania” ich w prawnicze formułki.

To dokument, który Ty rozumiesz i który jest najczęściej jasny zrozumiały także dla innych osób co do intencji i założeń projektu. Taki brief to naprawdę przydatny punkt wyjścia do rozmowy, oszczędza czas i porządkuje myśli, zanim jeszcze usiądziemy razem do najważniejszej części współpracy, którą jest przygotowanie dokumentów w wersji, która odpowiada temu:

  • jak działa biznes,
  • co chcemy uregulować wprost,
  • a jakie obszary chcemy uwzględnić w naszym ryzyku biznesowym.

Zobacz:

Wygenerowany wzór pokazuje, jakie punkty AI dodało w oparciu o Twój prompt.

Kiedy otrzymuję taki wzór, nie wiem – czy Twój prompt ograniczał się do hasła; “stwórz umowę o współpracy, tak aby była korzystna dla mnie jako wykonawcy” czy Twój prompt był rozbudowany, na tyle by AI mogło szczegóły wprowadzić w oparciu o Twoje założenia.

To sprawia, że widząc wygenerowany wzór nie wiem, czy jego treść to Twoje założenia przełożone na język prawniczy czy jednak luźna interpretacja AI.

Z uwagi na to, zanim ocenię poprawność, muszę wrócić do punktu startowego i przeprowadzić audyt Twojego biznesu. Może się okazać bowiem, że z uwagi na brak informacji od Ciebie, AI doda postanowienia, na których Ci nie zależało, a które w Twojej sytuacji można byłoby korzystniej uregulować.

To sprawia, że szczegóły brief z założeniami biznesowymi, celami, pomysłami jest najlepszym punktem wyjścia do tego, by stworzyć dokument, który rzeczywiście będzie oddawał to, na czym Ci zależy. Widząc Twoje założenia biznesowe (“nieupiększone” w prawniczy język), wiem o co Cię zapytać, wiem też, co musimy zrobić, żeby to osiągnąć i czego unikać lub jak poprowadzić rozmowę, żeby finalny efekt był taki na którym Ci zależy.

Dzięki temu, moja praca polega na ocenie tego, czy to, co planujesz ma ryzyka i jak te ryzyka “zaopiekować”, a nie czy to, co znajduje się w dokumencie jest Twoją intencją czy też nie. Koncentrujemy się więc już tylko na rozwiązaniach, a nie najpierw na doprowadzeniu dokumentu do “prawdziwego” stanu, po to by później dobrać lub uzupełnić rozwiązania.

Jeśli nie masz wiedzy prawnej, może Ci się wydawać, że umowa z osobą przygotowującą dla Ciebie materiał czy usługę wymaga tylko opisania zasad tej współpracy – w praktyce dopiero bliższe spojrzenie na to, co faktycznie się dzieje, pokazuje, jakie kwestie zostały pominięte (pokażę Ci to za chwilę na konkretnym przykładzie).

Przykład: umowa ze współpracownikiem

Wyobraź sobie, że AI przygotowała dla Ciebie umowę o współpracy z osobą, którą zatrudniasz jako freelancera. Na pierwszy rzut oka wygląda dobrze – jest przedmiot umowy, wynagrodzenie, termin realizacji. Pytanie, które razem sobie zadajemy, nie brzmi jednak „czego brakuje”, tylko „co się stanie, jeśli…”:

  • Co się stanie, jeśli ta osoba pojawi się w Twoich materiałach promocyjnych, a umowa nie reguluje zgody na wykorzystanie wizerunku? Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zgody na podstawie art. 81 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych – co oznacza, że inaczej wygląda to ryzyko przy freelancerze, który tylko koduje, a inaczej przy osobie widocznej w Twoich nagraniach.
  • Co się stanie, jeśli ta osoba ma dostęp do danych klientów albo cennika, a klauzula poufności jest ogólnikowa? Ryzyko wycieku rośnie wraz z tym, do czego faktycznie ma dostęp, nie z tym, co typowo zapisuje się w tego rodzaju umowie.
  • Co się stanie, jeśli ta osoba tworzy dla Ciebie grafiki, teksty czy kod, a umowa nie reguluje jasno przeniesienia praw? Możesz zapłacić za materiały, do których formalnie nie masz pełnego prawa korzystania.

Każde z tych pytań ma inną wagę w zależności od tego, jak duża jest Twoja firma, ile masz takich współprac i co realnie by się stało, gdyby któreś z tych ryzyk się zmaterializowało. Właśnie ta ocena, nie sama lista klauzul, decyduje o tym, czy współpraca Cię chroni. Dobrze zadane pytania to podstawa dobrze przygotowanego dokumentu.

Jak najlepiej wykorzystać AI, zanim przyjdziesz do mnie?

To normalne i naprawdę wartościowe, że analizujesz swój model biznesowy razem z AI: omawiasz z nią kolejne etapy procesu sprzedaży, przebieg współpracy z kontrahentami albo specyfikę konkretnej usługi czy aplikacji, którą prowadzisz.

Taki brief – rozbudowany, obejmujący realny przebieg tego, co dzieje się w Twojej firmie, nie tylko suchy opis w jednym zdaniu – jest niezwykle pomocny. Przyspiesza naszą wspólną pracę, porządkuje Twoje myśli i realnie skraca czas przygotowania dokumentu, który trafia do mnie do dalszej analizy. Mogę bowiem zadać pytania do już konkretnie opisanych procesów, dzięki czemu skupiamy się na esencji.

AI dobrze radzi sobie z uporządkowaniem myśli i przygotowaniem punktu wyjścia na podstawie tego, co jej opowiesz. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy ten punkt wyjścia zaczyna być traktowany jako gotowe rozwiązanie, bez oceny, jakie ryzyko się w nim kryje – to ten sam mechanizm, o którym pisałam przy okazji regulaminów w kontekście reklamacji wspomaganych AI.

Jak przygotować się do rozmowy o Twoim dokumencie?

Dużo lepiej, łatwiej i sprawniej pracuje się na rozbudowanym briefie, który uwzględnia Twoje założenia, Twoje obawy, Twoje myśli, niż na regulaminie wygenerowanym przez AI, który próbuje przełożyć Twoje założenia na język prawniczy. Niestety, w takim przypadku audyt często wymaga najpierw sprawdzenia, czy na pewno to, co zaproponowała AI, jest zgodne ze stanem faktycznym – a AI często gubi na tym etapie cel, na którym Ci najbardziej zależy w biznesie.

Jeśli chcesz, żeby nasza rozmowa o dokumencie z AI była jak najbardziej efektywna, warto przynieść na nią Twój brief zamiast wzoru. Im więcej takiego kontekstu, tym szybciej jestem w stanie wskazać Ci, które ryzyka w Twojej sytuacji są realne, a które możesz spokojnie zostawić tak, jak są.

Kiedy dokument z AI wystarczy, a kiedy warto go skonsultować?

Przy prostych, powtarzalnych sytuacjach – standardowa umowa zlecenia bez nietypowych elementów lub elementów, które mogą kwalifikować się na umowę o pracę – dokument z AI, dobrze przygotowany, może wystarczyć bez dalszej konsultacji. Rozumiem, że nie każda współpraca uzasadnia angażowanie prawnika na każdym etapie.

Im więcej jednak w Twojej sytuacji nietypowych elementów i ryzyk – wizerunek, dostęp do wrażliwych danych, prawa autorskie, większa skala działania – tym bardziej opłaca się przeanalizować nie sam dokument, ale kontekst biznesowy, w którym dokument będzie funkcjonował i będzie wykorzystywany.

Najczęściej zadawane pytania

Czy dokument przygotowany przez AI to dobry punkt wyjścia do rozmowy z prawnikiem?
Tak, chociaż dobrze przygotowany brief dotyczący sposobu działalności i opisu projektu jest bardziej przydatny niż wzór regulaminu wygenerowany przez AI. Z uwagi na próbę ułożenia przez AI sytuacji w ramy prawne, czasami wymaga to dodatkowego analizowania, czy na pewno taki był zamysł i czy sposób, w jaki AI wygenerowało postanowienie, jest prawidłowy.

Przykładowo, jeśli AI wskazuje, że rozwiązanie umowy może nastąpić w przypadku opóźnienia, zdecydowanie analizy będzie wymagało to, czy chodziło o jakiekolwiek opóźnienie, czy zawinione (tzw. zwłoka). Jeśli w briefie napiszesz, że chcesz mieć prawo do rozwiązania współpracy niezależnie od tego, czy będzie to z winy drugiej strony, czy nie, od razu będę wiedziała, jakie postanowienie będzie prawidłowe.

Czy prawnik tylko sprawdza, czy dokument z AI ma wszystkie klauzule?
Nie do końca – bez audytu Twojego procesu nie da się ocenić, czy jakaś klauzula w ogóle jest potrzebna, ani jak duże jest ryzyko jej braku. Praca polega raczej na ocenie tego ryzyka niż na odhaczaniu listy.

Czy da się przygotować dobry dokument przez AI bez konsultacji z prawnikiem?
Przy prostych, standardowych sytuacjach, które nie generują ryzyka istotnego dla firmy, czasem tak. Ryzyko rośnie wraz ze złożonością współpracy: im więcej nietypowych elementów (wizerunek, poufność, prawa autorskie, wyjątki), tym trudniej ocenić je bez rozmowy z kimś, kto zna Twój biznes.

Jak najlepiej wykorzystać AI, zanim przyjdę na konsultację?
Jako narzędzie do przygotowania briefu i uporządkowania myśli. Opisz nim realny przebieg współpracy czy procesu, nie tylko jedno zdanie streszczenia – im dokładniejszy brief, tym szybciej ocenię, gdzie leży ryzyko w Twojej sytuacji.

Jeśli chcesz, żeby AI przygotowało Ci umowę, polecam w takim przypadku konsultację z prawnikiem, np. ze mną, która poprzedzi pracę z AI. Dzięki temu będziesz wiedział, jakie założenia AI powinno przyjąć, zanim stworzy dokument, i szansa na wygenerowanie dokumentu, który będzie oddawał Twoje założenia, cele i ryzyka biznesowe, będzie większa.

Porozmawiajmy o ryzyku, jakie niesie Twój dokument

Jeśli potrzebujesz wsparcia – na etapie poprzedzającym pracę z AI lub po niej – umów konsultację. Porozmawiamy o tym, co powinno być dla Ciebie najważniejsze i co powinno zostać uwzględnione. Możesz też po prostu napisać do mnie, jeśli wolisz zacząć od krótkiej wiadomości.

Masz pytanie do swojej sytuacji?

Opisz krótko, czym zajmuje się Twoja firma i czego dotyczy pytanie. Odezwiemy się z informacją, w jakim zakresie możemy pomóc. Jeżeli wolisz porozmawiać, zostaw w formularzu numer telefonu.

Ważne: Twoja wiadomość jest objęta poufnością i jest chroniona tajemnicą zawodową.

O autorze

Kinga Konopelko – radca prawny specjalizująca się w prawie dla firm, w tym w umowach o współpracę i prawach autorskich. Na co dzień pomaga przedsiębiorcom ocenić, jakie ryzyko niosą dokumenty, którymi się posługują, i na co mogą sobie pozwolić w swojej konkretnej sytuacji.

Informacja prawna

Ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sytuacja wymaga indywidualnej oceny – jeśli potrzebujesz wsparcia w swojej sprawie, skonsultuj się ze mną.

Stan prawny na: 2026-09-15