Kurs online o zdrowiu – regulamin kursu online o zdrowiu i inne dokumenty dla fizjoterapeuty, dietetyka, psychologa i lekarza
Jeśli sprzedajesz kurs online o zdrowiu, potrzebujesz co najmniej regulaminu kursu online, polityki prywatności, prawidłowej zgody na dostęp przed upływem 14 dni i licencji na materiały. Gdy pytasz uczestników o choroby, leki albo ciążę, dochodzi wyraźna zgoda na przetwarzanie danych o zdrowiu. Poniżej zebrałam wszystkie dokumenty w jednym miejscu.
Najważniejsze informacje
- Regulamin kursu online jest obowiązkowy, gdy sprzedajesz kurs przez stronę albo platformę – wynika to z art. 8 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną i z obowiązków informacyjnych z ustawy o prawach konsumenta.
- Prawo odstąpienia od umowy przy kursie nagranym i e-booku wygasa tylko wtedy, gdy uczestnik wyraźnie zgodzi się na dostęp przed upływem 14 dni, zostanie pouczony o utracie prawa i dostanie potwierdzenie na trwałym nośniku (art. 38 ust. 1 pkt 13 ustawy o prawach konsumenta).
- Ankieta z pytaniami o zdrowie, przesyłane wyniki badań i rozmowy w grupie kursowej to dane szczególnej kategorii (art. 9 RODO) – co do zasady potrzebujesz wyraźnej zgody i osobnej informacji.
- Zapis „ćwiczysz na własną odpowiedzialność” nie wyłączy Twojej odpowiedzialności za szkodę na zdrowiu konsumenta (art. 385³ pkt 1 Kodeksu cywilnego).
- Konsultacje 1:1, w których oceniasz stan zdrowia konkretnej osoby, mogą przestać być edukacją i stać się świadczeniem zdrowotnym z innymi obowiązkami.
- Opinie kursantów, zdjęcia „przed i po” wymagają polityki opinii i osobnych zgód.
Dla kogo są te wskazówki?
Ten wpis jest dla Ciebie, jeśli jesteś fizjoterapeutą, dietetykiem, psychologiem, psychoterapeutą, lekarzem, położną, kosmetologiem albo trenerem i sprzedajesz lub planujesz sprzedawać:
- kurs nagrany albo program wideo (np. o dnie miednicy, insulinooporności, śnie, lęku),
- e-book, jadłospis w PDF albo plan treningowy,
- webinar, spotkania na żywo albo szkołę rodzenia online,
- membership lub subskrypcję z grupą wsparcia,
- pakiet „kurs + konsultacja”,
- szkolenie dla innych specjalistów (B2B).
Ten tekst dotyczy specjalistów, którzy sprzedają wiedzę o zdrowiu pod własną marką.
Czym kurs o zdrowiu różni się od zwykłego kursu online?
Z uwagi na specyfikę tematy, Twój kurs dotyka 5 obszarów, które zwykle nie pojawiają się w innych kursach:
- dane o zdrowiu uczestników, które podlegają zaostrzonym zasadom RODO,
- ryzyko szkody na zdrowiu (ćwiczenia, dieta, suplementacja),
- granica między edukacją a poradą,
- tajemnica i poufność informacji,
- marketing oparty na efektach zdrowotnych, opiniach i historiach pacjentów.
Typowy przykład:
fizjoterapeutka sprzedaje 6-tygodniowy program dla mam po porodzie. W programie są nagrania ćwiczeń, ankieta startowa z pytaniem o rozejście mięśni brzucha, zamknięta grupa na Facebooku i jedna konsultacja online. Każdy z tych elementów ma inne zasady prawne i każdy powinien być opisany w dokumentach.
Checklista: jakich dokumentów potrzebuje twórca kursu o zdrowiu?
Poniższa tabela porządkuje dokumenty w trzy grupy. Nie każdy kurs potrzebuje wszystkich pozycji – zależy to od tego, co dokładnie sprzedajesz i jakie dane zbierasz.
| Dokument | Po co jest | Kiedy go potrzebujesz |
|---|---|---|
| Regulamin kursu online (sprzedaży i dostępu) | zasady zawarcia umowy, płatności, dostępu, odstąpienia, reklamacji | zawsze przy sprzedaży przez stronę lub platformę |
| Zgoda na dostęp przed upływem 14 dni + potwierdzenie | utrata prawa odstąpienia przy treściach cyfrowych | kurs nagrany, e-book, dostęp do platformy lub usługi |
| Licencja na materiały | zakres korzystania, zakaz udostępniania kont i nagrywania | każdy kurs i e-book |
| Zastrzeżenie zdrowotne | charakter edukacyjny, przeciwwskazania, brak indywidualnych zaleceń | każdy kurs o zdrowiu |
| Zasady grupy / społeczności | moderacja, poufność, zakaz porad indywidualnych | grupa FB, WhatsApp, Discord, Circle |
| Klauzula informacyjna RODO + zgoda na dane o zdrowiu | obowiązek z art. 13 RODO, przesłanka z art. 9 ust. 2 lit. a RODO | ankieta, formularz, przesyłane wyniki |
| Zgoda na wizerunek, opinię i historię uczestnika | publikacja zdjęć, nagrań, opinii, „przed i po” | marketing z udziałem kursantów |
| Polityka prywatności i cookies | informacja o danych na stronie, narzędzia reklamowe | zawsze, gdy masz stronę |
| Regulamin newslettera | zapis, rezygnacja, treści | gdy prowadzisz listę mailową |
| Polityka opinii | informacja, czy i jak weryfikujesz opinie | gdy publikujesz opinie kursantów |
| Umowy powierzenia | platforma kursowa, mailing, ankiety | gdy dostawca przetwarza dane w Twoim imieniu |
| Umowa B2B / regulamin dla profesjonalistów | szkolenia dla innych specjalistów | kursy dla lekarzy, fizjoterapeutów, terapeutów |
Jakie dokumenty przygotować dla uczestnika kursu?
Ta część dokumentów dotyczy relacji z osobą, która kupuje Twój kurs. To w nich ustalasz, co dokładnie sprzedajesz, na jak długo i na jakich zasadach.
Co powinien zawierać regulamin kursu online?
Regulamin kursu online to umowa z uczestnikiem. Art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (uśude) wymaga, żebyś określił regulamin świadczenia usług drogą elektroniczną i udostępnił go nieodpłatnie przed zawarciem umowy. Według art. 8 ust. 2 tej ustawy uczestnik nie jest związany postanowieniami, które nie zostały mu w ten sposób udostępnione, co oznacza, że regulamin wysłany dopiero po zakupie może nie chronić Cię w sporze.
W regulaminie kursu o zdrowiu powinny się znaleźć co najmniej:
- dane sprzedawcy i opis kursu (moduły, forma: nagrania, live, grupa, konsultacje),
- zasady złożenia zamówienia, płatności i wystawienia faktury,
- czas i sposób dostępu do kursu, wymagania techniczne, zasady przy zmianie platformy,
- prawo odstąpienia od umowy i jego utrata, z rozdzieleniem elementów kursu,
- reklamacje i zgodność treści cyfrowej z umową,
- licencja na materiały,
- odesłanie do zastrzeżenia zdrowotnego i do zasad grupy,
- zasady zmiany regulaminu (zwłaszcza w subskrypcji),
- informacja o pozasądowych sposobach rozpatrywania reklamacji i dochodzenia roszczeń.
Przy kursach o zdrowiu dodaję do tego opis tego, czego kurs nie obejmuje, a to ma kluczowe znaczenia dla odpowiedzialności czy roszczeń reklamacyjnych. To nie jest formalność. Taki opis pomaga ustalić, że sprzedajesz edukację, a nie świadczenie zdrowotne.
Kiedy uczestnik może odstąpić od umowy i dostać zwrot za kurs?
To najczęstsze pytanie, jakie słyszę: „Kursantka obejrzała pół kursu i chce zwrotu pieniędzy – muszę oddać?”. Już odpowiadam.
Konsument, który kupił kurs przez internet, ma co do zasady 14 dni na odstąpienie od umowy bez podawania przyczyny (art. 27 upk). Przy treściach cyfrowych (kurs nagrany, e-book, dostęp do platformy) prawo to wygasa wcześniej, ale tylko przy spełnieniu łącznie trzech warunków z art. 38 ust. 1 pkt 13 ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (upk):
- uczestnik wyraża wyraźną i uprzednią zgodę na rozpoczęcie dostarczania treści przed upływem terminu do odstąpienia od umowy,
- przed rozpoczęciem zostaje poinformowany, że utraci prawo odstąpienia, i przyjmuje to do wiadomości,
- dostaje potwierdzenie zawarcia umowy na trwałym nośniku (np. w e-mailu), obejmujące tę zgodę.
Jeśli któregoś elementu brakuje, art. 36 pkt 2 upk przewiduje, że konsument nie ponosi kosztów dostarczonych treści. Co oznacza, że uczestnik, który w terminie do odstąpienia obejrzał cały kurs, może co do zasady odstąpić od umowy i odzyskać całą kwotę. Sam zapis w regulaminie „brak zwrotów” albo zaakceptowanie regulaminu jednym checkboxem nie spełnia tych warunków.
Przy elementach, które są usługą (live, konsultacja, mentoring), zasady są inne. Prawo odstąpienia wygasa dopiero po pełnym wykonaniu usługi za wyraźną zgodą konsumenta (art. 38 ust. 1 pkt 1 upk). Gdy uczestnik zażąda rozpoczęcia usługi przed upływem 14 dni i odstąpi w trakcie, płaci proporcjonalnie za to, co już zostało wykonane (art. 35 upk), o ile zadbasz o to i uzyskasz odpowiednie zgody.
Czy przedsiębiorca kupujący kurs też może odstąpić od umowy?
Może to zrobić, o ile będzie uznany za przedsiębiorcę działającego na prawach konsumenta.
Lekarz, fizjoterapeuta albo dietetyczka z jednoosobową działalnością, która kupuje Twój kurs, korzysta z części praw konsumenta, gdy umowa nie ma dla niej charakteru zawodowego (art. 7aa ust. 1 upk). Od 27 listopada 2025 r. taka osoba może najpóźniej w chwili zawarcia umowy złożyć oświadczenie, czy umowa ma dla niej charakter zawodowy, a sprzedawca nie może uzależniać sprzedaży od złożenia tego oświadczenia (art. 7aa ust. 2 upk).
Po co licencja na materiały kursu?
Licencja określa, co uczestnik może zrobić z Twoimi nagraniami, PDF-ami i jadłospisami. Bez niej trudniej reagować, gdy e-book krąży w grupach albo jedno nagranie webinaru ogląda pięć osób.
Pamiętaj też o drugiej stronie produktu edukacyjnego: o cudzych materiałach w Twoim kursie. Dozwolony użytek dydaktyczny z art. 27 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych przysługuje instytucjom oświatowym i uczelniom, które działają niezarobkowo, co oznacza, że twórca komercyjnego kursu nie może się na niego powołać.
Ryciny anatomiczne, zdjęcia z badań czy schematy z publikacji możesz więc wykorzystać w ramach prawa cytatu (art. 29 tej ustawy), gdy je omawiasz i analizujesz, albo na podstawie licencji. W tym zakresie musisz więc pamiętać o zasadach dla prawa cytatu.
Czy zastrzeżenie zdrowotne jest potrzebne?
W kursie o zdrowiu zastrzeżenie zdrowotne (często nazywane disclaimerem medycznym) informuje, że kurs ma charakter edukacyjny, nie zastępuje indywidualnej porady i ma przeciwwskazania. Powinno być w regulaminie, na stronie sprzedażowej, w samym materiale i przy zakupie.
Zastrzeżenie nie zadziała jednak jak tarcza. Postanowienie, które wyłącza lub ogranicza odpowiedzialność wobec konsumenta za szkody na osobie, jest w razie wątpliwości niedozwolone (art. 385³ pkt 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny).
Jakie zasady obowiązują w grupie kursowej?
Grupa na Facebooku, WhatsAppie czy Discordzie to często najcenniejsza część programu. Jednocześnie to miejsce, w którym uczestnicy piszą o swoich objawach, wynikach i lekach, a Ty albo Twoja asystentka odpowiadacie publicznie.
Zasady grupy to Twoje must have. Dzięki temu możesz uniknąć zarzutów o świadczenie pomocy medycznej. Dodatkowo, to jest przestrzeń, w której możesz wskazać zakaz udostępniania na zewnątrz treści i wizerunku innych uczestników, danych poufnych, zadbać o zasady moderacji czy usuwania wpisów.
Zamknięta grupa nie wyłącza RODO. Dane, które uczestnicy ujawniają w grupie, nadal są danymi osobowymi, a Ty jako organizator możesz odpowiadać za sposób ich wykorzystania.
Kiedy potrzebujesz zgody na przetwarzanie danych o zdrowiu?
Art. 9 ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (RODO) co do zasady zakazuje przetwarzania danych dotyczących zdrowia.
Dla twórcy kursu, który nie jest w relacji pacjent-lekarz z uczestnikiem, praktyczną podstawą zwykle jest wyraźna zgoda z art. 9 ust. 2 lit. a RODO.
Dane o zdrowiu pojawiają się w kursach częściej, niż się wydaje:
- ankieta startowa z pytaniem o choroby, leki, ciążę, urazy,
- formularz zapisu na program „dla osób z insulinoopornością”,
- przesyłane wyniki badań do „omówienia na live”,
- zdjęcia sylwetki, nagrania ćwiczeń, dzienniczki objawów,
- wpisy i wiadomości w grupie kursowej.
Wyraźna zgoda oznacza osobne pole, nie ukryte w akceptacji regulaminu, z jasnym opisem celu i możliwością wycofania. Do tego potrzebujesz klauzuli informacyjnej (art. 13 RODO) i ustalenia, jak długo przechowujesz odpowiedzi z ankiet.
Czy potrzebujesz zgody na wizerunek i opinie uczestników?
Tak, jeśli chcesz je publikować. Rozpowszechnianie wizerunku co do zasady wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej (art. 81 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Zdjęcie „przed i po” w kursie o zdrowiu jest dodatkowo daną o zdrowiu, nawet gdy nie widać twarzy.
Zgoda dla uczestnika kursu powinna określać:
- co publikujesz (zdjęcie, nagranie, opinia, zrzut wiadomości),
- gdzie i jak długo (strona sprzedażowa, Instagram, reklama płatna),
- czy podpisujesz imieniem, inicjałami, czy anonimowo,
- jak uczestnik może wycofać zgodę i co wtedy usuwasz.
Osobna sytuacja dotyczy przypadków Twoich pacjentów pokazywanych w kursie.
Tu oprócz RODO i wizerunku obowiązuje tajemnica zawodowa (np. art. 40 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, art. 13-14 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta). Zgoda pacjenta na wykorzystanie jego przypadku w materiałach edukacyjnych powinna być osobnym dokumentem, z pouczeniem o skutkach ujawnienia.
Jakie dokumenty przygotować na stronę i do sklepu?
Druga grupa dokumentów dotyczy strony, sklepu i marketingu. Są one podobne do dokumentów każdego sklepu internetowego, ale w kursie o zdrowiu mają kilka elementów, które łatwo pominąć.
Czy wystarczy regulamin z platformy kursowej?
W większości przypadków nie wystarczy. Platforma (na przykład Publigo, WooCommerce z wtyczką kursową, aplikacja) daje Ci narzędzie, a często też własny regulamin korzystania z serwisu. Ten regulamin opisuje relację platformy z Tobą albo z użytkownikiem, a nie Twój kurs, Twoje zasady zwrotów, licencję i zastrzeżenie zdrowotne.
Sprawdź też, kto jest sprzedawcą w umowie z uczestnikiem. Jeśli sprzedajesz Ty, to Ty potrzebujesz własnego regulaminu sklepu z treściami cyfrowymi, dopasowanego do tego, co faktycznie oferujesz.
Polityka prywatności opisuje dane zbierane na stronie: formularze, konto na platformie, płatności, newsletter, narzędzia analityczne i reklamowe, a nie to, co się dzieje w Twojej działalności zarówno w ramach platformy, jak i poza nią (np. w związku z grupą dostępną poza platformą czy komunikacją mailową).
W kursie o zdrowiu zwróć uwagę w szczególności także na trzy rzeczy, które będą miały wpływ na treść Polityki prywatności:
- osobną informację o danych o zdrowiu z ankiet i grupy,
- listę dostawców (platforma, mailing, narzędzie do ankiet, hosting wideo) i podstawę przekazania danych poza Europejski Obszar Gospodarczy,
- piksel reklamowy i nazwy produktów, które trafiają do narzędzi reklamowych.
Z dostawcami, którzy przetwarzają dane w Twoim imieniu, potrzebujesz umów powierzenia (art. 28 RODO). Najczęściej dotyczy to platformy kursowej, narzędzia do mailingu i formularzy.
Newsletter to usługa świadczona drogą elektroniczną, więc obejmuje go obowiązek regulaminu z art. 8 uśude. Może to być osobny dokument albo część regulaminu strony. Przy kursach o zdrowiu newsletter często zawiera porady i wyzwania, więc warto dodać do niego to samo zastrzeżenie zdrowotne.
Jak publikować opinie kursantów zgodnie z prawem?
Jeśli udostępniasz opinie kursantów, musisz poinformować, czy i w jaki sposób sprawdzasz, że pochodzą od osób, które kupiły kurs (art. 6 ust. 4 pkt 7 ustawy z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, upnpr). Twierdzenie, że opinie są od kursantów, bez rozsądnych kroków weryfikacji, oraz publikowanie nieprawdziwych lub zniekształconych opinii są na czarnej liście (art. 7 pkt 25 i 26 upnpr).
Na tej samej liście jest twierdzenie, że produkt jest w stanie leczyć choroby, zaburzenia lub wady rozwojowe, jeżeli jest to niezgodne z prawdą (art. 7 pkt 17 upnpr). Co oznacza, że opinia „po tym kursie wyleczyłam endometriozę”, wybrana przez Ciebie i wyeksponowana na stronie sprzedażowej, może zostać oceniona jak Twoje własne twierdzenie.
Więcej o tym, co Dyrektywa Omnibus zmieniła w publikowaniu opinii, piszę w osobnym tekście.
O czym pamiętać przy promocjach i programie partnerskim?
Przy każdej informacji o obniżce ceny kursu pokazujesz obok najniższą cenę z 30 dni przed obniżką (art. 4 ust. 2 ustawy z dnia 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług). Dotyczy to też „Black Friday” na kurs i przedsprzedaży.
Na jakie sytuacje szczególne musisz uważać?
Ta część dotyczy sytuacji, które najczęściej sprawiają, że gotowy wzór regulaminu kursu online przestaje wystarczać.
Konsultacje 1:1 – edukacja czy świadczenie zdrowotne?
Ustawa z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (udl) definiuje świadczenie zdrowotne bardzo szeroko: to działania służące zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia (art. 2 ust. 1 pkt 10 udl). Definicja nie zależy od tego, czy rozmowa odbywa się w gabinecie, czy na Zoomie.
W praktyce przyjmuję prosty test.
- Kurs pozostaje edukacją, gdy przekazujesz wiedzę ogólną, a uczestnik sam decyduje, jak ją zastosować.
- Ryzyko świadczenia zdrowotnego pojawia się, gdy oceniasz stan zdrowia konkretnej osoby i na tej podstawie zalecasz jej konkretne działanie: dietę, ćwiczenia, suplementację, interpretację wyników.
Dla lekarza, fizjoterapeuty, położnej czy pielęgniarki uznanie konsultacji za świadczenie zdrowotne oznacza obowiązki działalności leczniczej: wpis do rejestru, dokumentację medyczną, prawa pacjenta i obowiązkowe ubezpieczenie OC (art. 25 udl). Obowiązkowe OC z udl obejmuje szkody z udzielania świadczeń zdrowotnych, więc dla części edukacyjnej warto sprawdzić osobno, czy polisa obejmuje szkolenia, publikacje i porady online.
Czym różni się kurs dla pacjentów od szkolenia dla innych specjalistów?
Kurs dla innych specjalistów (fizjoterapeutów, trenerów, terapeutów, lekarzy) to zwykle sprzedaż B2B. Potrzebujesz wtedy innego regulaminu albo umowy, w której ustalasz:
- warunki zaliczenia i wydania certyfikatu,
- czy i jak uczestnik może wykorzystywać materiały w pracy z własnymi pacjentami,
- zasady pokazywania przypadków klinicznych i anonimizacji,
- limity odpowiedzialności, które między przedsiębiorcami mogą być szersze niż wobec konsumentów.
Pamiętaj, że część uczestników z jednoosobową działalnością i tak może korzystać z ochrony konsumenckiej (art. 7aa upk). Jeśli obiecujesz punkty edukacyjne, sprawdź, czy jako organizator spełniasz warunki, od których zależy ich przyznanie. W przypadku lekarzy ustawiczny rozwój zawodowy prowadzą określone podmioty, w tym przedsiębiorcy wpisani do rejestru prowadzonego przez okręgową radę lekarską (art. 19 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty).
Czy lekarz ma dodatkowe obowiązki?
Tak. Lekarza obowiązuje Kodeks Etyki Lekarskiej (KEL), który od 1 stycznia 2025 r. pozwala informować o usługach w granicach zasad etyki (art. 71 ust. 2 KEL) i wprost przypisuje lekarzowi odpowiedzialność za informacje publikowane przez osoby trzecie w jego imieniu (art. 71 ust. 4 KEL). Szczegóły, w tym udział w promocji suplementów i wykorzystanie przypadków pacjentów, omawiam w osobnym wpisie czy lekarz może sprzedawać kurs online.
Jak wygląda współpraca?
Jeśli potrzebujesz wsparcia prawnego w ułożeniu Twojej sprzedaży kursów, ebooków lub innych produktów/usług w uporządkowaną ścieżkę, napisz do nas.
W kancelarii najpierw analizujemy Twój model sprzedaży, platformę, formularze i ścieżkę zakupu, a dopiero potem tworzymy dokumenty dopasowane do tego, co faktycznie sprzedajesz.
Sprzedajesz kurs lub e-book o zdrowiu?
Napisz, kim jesteś i co chcesz sprzedawać. Na tej podstawie wskażemy, jakich dokumentów potrzebujesz dla uczestników i na stronę.
Najczęściej zadawane pytania
Czy muszę mieć regulamin, jeśli sprzedaję tylko jeden kurs albo e-book?
Tak. Obowiązek regulaminu z art. 8 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie zależy od liczby produktów. Przy jednym e-booku regulamin może być krótszy, ale powinien obejmować zasady zakupu, dostępu, odstąpienia, reklamacji i licencji.
Czy mogę sprzedawać kurs przez Instagram bez strony internetowej?
Możesz, ale obowiązki informacyjne wobec konsumenta zostają. Musisz przed zakupem przekazać uczestnikowi regulamin i informacje o prawie odstąpienia, a po zakupie potwierdzenie na trwałym nośniku. W praktyce najprościej zrobić to przez stronę zakupu z regulaminem i koszykiem.
Czy mogę napisać „brak zwrotów” przy e-booku z jadłospisem?
Taki zapis sam w sobie nie odbiera prawa odstąpienia. Prawo to wygasa, gdy klient wyraźnie zgodzi się na dostarczenie e-booka przed upływem 14 dni, zostanie pouczony o utracie prawa i dostanie potwierdzenie (art. 38 ust. 1 pkt 13 ustawy o prawach konsumenta).
Czy mogę skopiować regulamin z innego kursu?
Nie warto tego robić. Cudzy regulamin może być chroniony prawem autorskim, a do tego opisuje inny produkt, inną platformę i inne dane. W kursie o zdrowiu kopiowany dokument zwykle nie ma zastrzeżenia zdrowotnego, zgód na dane o zdrowiu ani zasad grupy.
Czy zgoda RODO z gabinetu wystarczy przy kursie online?
Zwykle nie wystarczy. Kurs to inny cel przetwarzania i inna umowa niż udzielanie świadczeń w gabinecie. Potrzebujesz osobnej klauzuli informacyjnej i, gdy zbierasz dane o zdrowiu, osobnej wyraźnej zgody.
Czy zapis „ćwiczysz na własną odpowiedzialność” mnie chroni?
Wobec konsumenta nie wyłączy odpowiedzialności za szkodę na zdrowiu, bo takie postanowienie jest w razie wątpliwości niedozwolone (art. 385³ pkt 1 Kodeksu cywilnego). Zastrzeżenie zdrowotne nadal jest potrzebne, bo informuje o charakterze kursu i przeciwwskazaniach.
Czy konsultacja w pakiecie z kursem to świadczenie zdrowotne?
Może nim być, jeśli oceniasz stan zdrowia konkretnej osoby i zalecasz jej konkretne działanie. Wiedza ogólna przekazywana grupie zwykle pozostaje edukacją. Ocena zależy od przebiegu konsultacji, a nie od jej nazwy.
Czy potrzebuję regulaminu dla grupy na Facebooku?
Nie musi to być osobny regulamin, ale zasady grupy powinny być spisane i zaakceptowane przez uczestników. Dotyczy to zwłaszcza zakazu porad indywidualnych, poufności i zasad moderacji, bo w grupie uczestnicy często ujawniają dane o zdrowiu.
O autorze
Kinga Konopelko – radca prawny, od lat przygotowuje dokumenty dla sprzedaży online oraz dla twórców i marek eksperckich: regulaminy kursów, e-booków i subskrypcji, polityki prywatności i wdrożenia RODO. Pomaga specjalistom, którzy sprzedają wiedzę online, uporządkować dokumenty tak, żeby odpowiadały temu, co faktycznie oferują.
Informacja prawna
Ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sytuacja wymaga indywidualnej oceny. Jeśli potrzebujesz wsparcia w swojej sprawie, skontaktuj się z nami.
Stan prawny na: 22.10.2026